Pytania

Poniżej kilka pytań zebranych z rozmów bezpośrednich, telefonicznych oraz gg/skype. Jeśli dalej masz wątpliwości dopisz własne pytanie.

Spotkania

Czy te spotkania to jest rodzaj jakiejś terapii grupowej?
Zupełnie nie chodzi o spotkania w grupach, czy o terapię grupową. Chodzi o kontakt bezpośredni, poznawanie drugiej osoby (do czego zwykle nie wystarczy jedno spotkanie). I mimo własnych problemów skupianie się na rozmówcy, a nie na sobie.
Ale o co w ogóle chodzi? Po co się spotykać?
Na początku chodzi jedynie o kontakt. W sytuacji, gdy ktoś czuje się samotnie, każdy kontakt się liczy.
Co się robi na takich spotkaniach?
Jeśli chodzi o praktyczny wymiar to zwykle jest to jakaś rozmowa/spacer. Choć jak jedna "klubowiczka" zasugerowała - można się wybrać do parku wytarzać się w śniegu ;)

Pomoc

Co robić gdy jest Ci źle, gdy czujesz że jesteś sam?
Nie ma co zwlekać. Możesz skorzystać z jakiejś inicjatywy na www.samotnosc.org. Możesz też odezwać się na naszym forum/czacie. Może akurat ktoś będzie mógł cię pokrzepić choćby słowem. Możesz też od razu odezwać się do kogoś z jestem
Co robić gdy sytuacja jest krytyczna?
Dzwoń lub pisz natychmiast i nie bój się mówić,że jest naprawdę źle! Razem coś wykombinujemy. Co dwie głowy to nie jedna.
Czy spotkanie i rozmowa to jedyna pomoc, którą mogę zaoferować?
Nie. Mam pewną długoterminową wizję pomocy, ale nie chce się rozpisywać na ten temat skoro się nie zrobiło pierwszego kroku. Ponadto każdy człowiek jest inny i nie mam gotowego uniwersalnego szablonu dla wszystkich. Najważniejsze więc jest poznanie, dlatego po raz wtóry zachęcam do kontaktu, bo to naprawdę niewiele kosztuje, a myślę, że można wiele zyskać.

O mnie

Czy jestem psychologiem, psychoterapeutą, psychiatrą?
Nie, nie mam wykształcenia ani psychologicznego, ani medycznego. Jestem normalny. :) Jestem taki jak Wy.
Ile mam lat?
Rocznik 1980 (rachunek zostawiam jako ćwiczenie)
Gdzie można mnie znaleźć?
Aktualnie rezyduję we Wrocławiu. Łatwiej o spotkanie ze mną na północy i w centrum niż na południu.
Skąd się bierze u mnie chęć pomocy innym?
Chęć pomocy, wynika z moich własnych przemyśleń, ale też z moich własnych doświadczeń. I chciałbym aby to pozostało taką czystą chęcią pomocy, nie skażoną jakimiś niezdrowymi pobudkami. Ale też aby w ogóle ta chęć się utrzymała. Do tego trzeba energii... Jestem dobrej myśli.
Czy naprawdę pomagam innym?
Ja mówię, że główną moją zaletą (a może i jedyną) jest to, że CHCĘ. A czy pomogę, to już pozostawiam Waszej ocenie. Ważne aby nie zaszkodzić. Postaram się zatem aby moje działania były na tyle wyważone, abym w sytuacji, w której nie będę w stanie pomóc, nie zaszkodził.

Jeśli nie wiesz o co chodzi, lub chciałbyś rozwiać swoje wątpliwości zanim przyjdziesz na spotkanie, to zadaj pytanie poniżej. Nie musisz się podpisywać ani zostawiać innych swoich danych. Forum jest anonimowe, więc nie wahaj się.

Podpis:
Tylko najnowsze (z odświeżaniem na żywo) Starsze wpisy
 
© 2008-2012 reAKCJA.org Wszystkie prawa zastrzeżone.